Relacja ze spaceru - 2026-10-20 - "Od Ateneum do modernistycznych apartamentowców, czyli Powiśla dawne kamienice, fabryki i gmachy użyteczności publicznej"
Dawno, dawno temu… czyli spacer po Powiślu
Od Syrenki nad Wisłą, przez elektryczne sekrety miasta i międzywojenne wnętrza Ateneum, po kamienice i przemysłowe wspomnienia Solca.
Dawno, dawno temu… a właściwie 20 października 2026 roku, odbył się kolejny spacer z cyklu „Z SEP-em po inżyniersku po Warszawie”. Tym razem ruszyliśmy na Powiśle — dzielnicę, która przez stulecia zmieniała swoje oblicze: od robotniczego zaplecza miasta, przez przemysłowe zakamarki, aż po elegancką, modernistyczną dzielnicę mieszkaniową.
Spotkaliśmy się przy ul. Czackiego 3/5, skąd metrem przejechaliśmy na Powiśle. Zapowiedź spaceru obiecywała spotkanie z mniej oczywistą Warszawą: kamienicami, modernistycznymi apartamentowcami, budynkami organizacji zawodowych i śladami przemysłu. W terenie zaczęliśmy jednak wyjątkowo — nad Wisłą, przy Syrence. Bo przecież każda dobra opowieść może mieć swój własny początek.
Syrenka i początek nad Wisłą
Po wyjściu z metra ruszyliśmy w stronę Wisły. Przy pomniku Syrenki rozpoczęła się nasza opowieść o dzielnicy, która przez stulecia zmieniała swoje oblicze. Rzeka, nabrzeże i otaczająca je zabudowa stały się sceną dla historii Powiśla — miejsca, w którym przez lata sąsiadowały ze sobą mieszkania, zakłady pracy i obiekty użyteczności publicznej.
Elektryczne sekrety Powiśla
Pierwszym technicznym przystankiem była dawna stacja transformatorowa przy Wybrzeżu Kościuszkowskim, naprzeciwko siedziby E.ON. Przez przeszklenia można było zobaczyć zachowane urządzenia. Rozmawialiśmy o rozwoju warszawskiej energetyki i dawnych poziomach napięcia.
Dla przypadkowego przechodnia to może być niepozorny obiekt. Dla grupy SEP — mały świadek wielkiej elektrycznej historii miasta. Właśnie takie obiekty przypominają, że za codziennym komfortem mieszkańców stoją infrastruktura, technika i praca kolejnych pokoleń inżynierów.
Akademia Sztuk Pięknych — sztuka, fundatorzy i dawne funkcje
Przy gmachu Akademii Sztuk Pięknych na Wybrzeżu Kościuszkowskim 37/39 poznaliśmy historię budynku związanego z fundacją Eugenii Kierbedziowej. Zajrzeliśmy na chwilę do jednej z sal, gdzie wśród zwyczajnego wyposażenia znajdowała się rzeźba, po czym wróciliśmy na zewnątrz.
W opowieści pojawiły się dawne funkcje budynku, Dom Kultury „Energetyk” i związki tej części Powiśla z energetyką. Jak widać, sztuka i technika potrafią mieszkać pod jednym dachem — i wcale nie muszą ze sobą konkurować.
Pomnik Ławki Szkolnej
Pomnik Ławki Szkolnej to wyjątkowa rzeźba z brązu, która powstała, aby upamiętnić Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz tradycje polskiej edukacji. Wyjątkowy jubileusz: pomnik odsłonięto 19 listopada 2010 roku z okazji 105. rocznicy powstania Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Ateneum — teatr z kolejowym rodowodem
Teatr Ateneum przy ul. Jaracza 2 był jednym z głównych punktów spaceru. Gmach powstał jako siedziba Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych, a teatr rozpoczął tu działalność w 1928 roku.
Dzięki uprzejmości teatru mogliśmy zobaczyć zachowane międzywojenne wnętrza. Ich projekt wiąże się z Wojciechem Jastrzębowskim — jednym z ważnych twórców polskiego modernizmu. Oglądaliśmy schody, drzwi, detale i teatralne zakamarki, a przy okazji rozmawialiśmy o historii kolejarzy oraz przemianach ulicy Jaracza.
Za teatralną kurtyną kryje się przecież nie tylko sztuka, ale i kawał historii Warszawy. Budynek, który służył środowisku zawodowemu, z czasem stał się ważnym miejscem życia kulturalnego stolicy.
Kamienice i modernistyczne mieszkanie
Po Ateneum ruszyliśmy dalej wśród kamienic i budynków mieszkalnych. Przy Jaracza 3 znajduje się „Nowe Domostwo”, budynek związany ze spółdzielnią mieszkaniową pracowników Banku Polskiego, wzniesiony około 1930 roku. Takie realizacje przypominają o ambicjach międzywojennej Warszawy i o tym, że nowoczesność oznaczała wówczas nie tylko nowe fasady, ale również nowe pomysły na codzienne życie.
Modernistyczna kamienica urzędników Banku Polskiego przy ul. Jaracza 3 (1929–1931), zaprojektowana przez Piotra Kwieka. Jej unikalna, głęboko wcięta fasada powstała z nietypowego powodu – aż 40 przyszłych lokatorów kategorycznie domagało się prestiżowych mieszkań „od frontu”.
Aby spełnić te żądania i zapewnić wszystkim wymarzony widok, architekt stworzył otwarty na ulicę dziedziniec, rezygnując z ciemnych podwórek-studni. W gmachu powstały zaledwie 42 luksusowe apartamenty o imponującym metrażu od 96 do 133 m².
Mural „Flow” i współczesne Powiśle
Po drodze zauważyliśmy mural „Flow” — kolorowy akcent na trasie, choć nie osobny przystanek. Powiśle nie jest przecież skansenem. Dawne zakłady, warsztaty i budynki użyteczności publicznej ustępują miejsca nowym funkcjom, a współczesna sztuka dopisuje kolejne warstwy do miejskiego krajobrazu.
Dzieło powstało w iście ekspresowym tempie – zaledwie trzech dni. Ta wyjątkowa realizacja, zrodzona z inicjatywy polskiego dystrybutora filmu (So Films), wymagała nie lada precyzji. Prace nad wielkoformatowym kotem trwały również po zmroku, kiedy to elewację kamienicy rozświetliły specjalne, nocne projekcje światła, służące artystom za precyzyjną mapę.
Solec — szpital, fabryki i nowe życie budynków
W części spaceru pojawiły się ślady przemysłowej i społecznej historii Solca. Pod adresem Solec 93 mieścił się dawny szpital, związany z przekształceniem wcześniejszej zabudowy na potrzeby opieki zdrowotnej.
Z kolei posesja Solec 103 ma historię związaną z warsztatami i zakładami produkcyjnymi, między innymi fabryką wyrobów pończoszniczych „Powiśle” i wytwórnią przyrządów szklanych „Termoareometr”.
Wiadukt kolejowy linii średnicowej nad ulicą Solec na Powiślu
Kamienica przy ul. Solec 103 — drugie życie warszawskiej historii
Na końcowym odcinku zwróciliśmy uwagę na zielony budynek poddawany remontowi — kolejny przykład tego, jak dawne mury dostają szansę na nowe życie. Trwa metamorfoza zabytkowej kamienicy, w której powstanie 20 nowoczesnych mieszkań komunalnych bez barier architektonicznych oraz lokale usługowe ożywiające ulicę.
Inwestycja łączy nowoczesne rozwiązania ekologiczne — zielone podwórze z retencją wody — z szacunkiem do przeszłości. Ocalony gmach jest świadkiem ważnych wydarzeń: w jego podziemiach podczas wojny działała tajna wytwórnia materiałów wybuchowych AK „Kinga”.
Ostatnie kadry — już po spacerze
Oficjalna trasa zakończyła się w rejonie skrzyżowania Solca i Tamki. Ale jak to bywa, gdy rozmowy i zdjęcia dobrze się układają, część uczestników wróciła jeszcze w okolice Syrenki. W archiwum znalazły się też nocne ujęcia stacji transformatorowej — obiektu, który odwiedziliśmy na początku. To już fotograficzny epilog, a nie dodatkowe punkty trasy.
Na listopad patrzymy z umiarkowanym optymizmem… i na prognozy
Oficjalna trasa dobiegła końca w rejonie skrzyżowania Solca i Tamki, ale miejskie opowieści nie kończą się przecież wraz z ostatnim punktem programu. Zostały zdjęcia, wspomnienia i kilka nowych adresów, na które odtąd będziemy patrzeć trochę uważniej.
A co dalej? Już zerkamy na prognozy długoterminowe i sprawdzamy, czy listopad okaże się dla spacerowiczów łaskawy. Jeśli aura nie postanowi zamienić nas w ekipę doświadczalną od badań nad wodoodpornością kurtek, być może spotkamy się jeszcze na kolejnym spacerze.
A dokąd pójdziemy? Niech to na razie pozostanie niespodzianką… Podpowiemy tylko, że warto mieć wygodne buty i naładowany telefon!
Organizator z ramienia Oddziału Warszawskiego SEP: Andrzej Englert — Wiceprezes.
Tekst i zdjęcia: Andrzej Englert.